Gdybym mógł zostałbym kimś. Tak, wiem, jestem "kimś".
Ale nie o to mi chodzi.
Nie chcę być po prostu kimś. Kolejnym kimś wśród tłumu ktosiów nie wyróżniając się.
Czy to ma w ogóle sens?
Chciałbym być konkretnym kimś.
Kimś kto coś wniósł gdziekolwiek.
Kimś kto się odznacza... czym? tego nie wiem. Na pewno czymś co mogłoby być ważne.
Co byłoby przydatne, albo nawet nie, ale posiadałoby pewną wartość.
Niestety taki nie jestem.
Albo chciałbym być nikim.
No dobra... jestem nikim. Ale znów: nie w tym znaczeniu.
Chciałbym nie znaczyć nic dla kogokolwiek.
Byłoby łatwiej, bo nie musiałbym się martwić o nikogo.
Nie musiałbym się martwić, że kogoś urażę, że ktoś przeze mnie płacze.
Nie musiałbym nawet się starać, chociaż to wcale nie jest dobre, bo lubię się starać, choć rzadko z tego cokolwiek wychodzi, bo nie potrafię się starać...
Mógłbym się schować gdzieś głęboko, gdzieś gdzie mnie nikt nie znajdzie.
A nawet mógłbym się schować gdziekolwiek - i tak nikt by mnie nie szukał.
Byłoby to dobre, bo nawet jeśli ktoś byłby dla mnie kimś ważnym to nie bolałoby to tak bardzo, że taka relacja się kruszy, że przestaję potrafić rozmawiać z taką osobą. Nie byłoby w ogóle takiej relacji.
Serio, wydaje mi się to dobre.
Albo może chciałbym być czymś innym.
Może ptakiem, który widzi wszystko z góry. Obserwuje, ale nic z tym nie robi i żyje własnym życiem samotnika? Hahah, byłoby to miłe.
A może... nie wiem, może nic nieznaczącym robaczkiem.
Tak, tak. Wiem. Robak jest uważany za coś najmniej honorowego na Ziemi, ale czy to takie ważne?
Czy w ogóle robaka to obchodzi? Chyba nie.
Ten żyje sobie własnym życiem nie przejmując się niczym, nie przejmując się nawet tym, że kiedyś umrze i tylko zasili glebę o składniki, z których był złożony.
Nie myśląc nawet o tym przydaje się. To takie miłe.
Eh... Co ja piszę za bełkot tutaj... No nic...
„Wariaci zwykle wierzą w to, co robią. To czyni ich potężnymi.”Chciałbym być wariatem...
O wiele łatwiej byłoby być nikim. No bo przecież nic nie byłoby od nas wymagane, ale może to być taki swoisty sposób pójścia na łatwiznę. Niektórzy mogliby stwierdzić, że to jest złe, ale ja tak nie myślę, przypuszczam, że dla tego iż ja też chciałabym być nikim. Chociaż wizja bycia wariatem, ukazuje się nadzwyczaj obiecująco...
OdpowiedzUsuńTo ja napiszę coś co jest jak moja wizytówka.... Wariat.
OdpowiedzUsuń