Praktycznie przed chwilą się natknąłem na taki cytat Mrożka:
"Jeśli ktoś mówi, że ma dystans do wszystkiego, to znaczy, że cierpi."Czy to prawda? Nie wiem. Pomimo, że ja właśnie mam dystans do wszystkiego to... Nie wiem czy cierpią inni. Nie wiem nic o ludziach, którzy mnie otaczają. Są dla mnie jak skorupy, za którymi może coś się kryję, ale ja nawet nie chcę na to patrzeć. Dlaczego? Może dlatego, że się boję?
Ale czy cierpię? Nie wiem. Może trochę. Może bardzo. Może i wcale.
Nie wiem tego. Nie wiem czym jest cierpienie.
Nie wiem czym jest ból. Skąd miałbym wiedzieć?
Nigdy go nie doświadczyłem na sobie. Chyba.
A może po prostu go nie poznaję?
Może bagatelizuję go szukając problemu w czymś zupełnie innym?
Tak dużo pytań. ;-;
A ja nie potrafię na żadne z nich odpowiedzieć...
ja np. czasem czuję jakbym była nie z tego świata~~ mam problem z rozróżnianiem uczuć, z ich okazywaniem i odbieraniem. Co do bólu i cierpienia mam podobnie, a czy mam dystans do wszystkiego? sama nie wiem. piszesz naprawdę fajne posty, które sprawiają do myślenia, i czytam je, porównując do swojego życia, więc... czekam na kolejne ;)
OdpowiedzUsuń